Neopoganie – księgi niepotrzebne, wystarczy natura

mohamed-nohassi-186911-unsplash

W Jare Święto topią Marzannę i zdobią jajka. Podczas Święta Ognia i Wody chodzą po żarze i biorą rytualne kąpiele w rzece, często na oczach gapiów. Jednak to co dla postronnych obserwatorów może wydawać się zabawą – ewentualnie rekonstrukcją historyczną – dla rodzimowierców stanowi ważny element religijnych rytuałów.

Współcześni „starowiercy” kojarzą się najczęściej z ludźmi gloryfikującymi bóstwa naszych najdawniejszych przodków, którzy swoją religię praktykowali na długo przed przyjęciem chrześcijaństwa – co zresztą jest prawdą. Jednak kultywowanie „wskrzeszonej” religii praojców to tylko jedna z dróg do neopogaństwa. Tym terminem określa się bowiem wszystkie najnowsze wyznania, które stoją w kontrze do religii monoteistycznych (neopoganie wierzą w więcej niż jednego boga). Jako że globalizacja sprzyja wymianie różnych światopoglądów – także religijnych – jak grzyby po deszczu powstają nowe związki wyznaniowe takie jak np. kult UFO, czy dyskordianizm – mający na celu ośmieszenie tradycyjnych wyznań.

Tak więc w przypadku neopogan, kultywujących przedchrześcijańską religię przodków, bardziej precyzyjny wydaje się termin „rodzimowiercy”, pozwalający odróżnić tę grupę nowych pogan od całej rzeszy nowoczesnych związków wyznaniowych. Znakiem charakterystycznym dawnych-nowych wierzeń jest także miłość i braterstwo z Naturą – rozumiane jako cześć dla siły życiowej i wiecznie odnawiających się cykli życia i śmierci.

Neopoganie a poganie

god-3378457_1920.jpgNeopoganie nazywani bywają tez często „nowopoganami” lub „nowoczesnymi poganami”. Terminologia ta ma zwrócić uwagę na fakt, że obok nich istnieją również „poganie etniczni” – kultywujący dawne wierzenia, które przetrwały ekspansję religii monoteistycznych i są wyznawane do naszych czasów. Do grupy tej należy chociażby religia Indian Ameryki Północnej, czy afrokaraibski kult Voo Doo (rdzenna religia z elementami chrześcijaństwa i spirytyzmu).
Sami neopoganie różnie odnoszą się do nazywania ich tym terminem. Część z nich twierdzi, iż jest on obraźliwy. Trudno się z tym nie zgodzić, bo nazwa ta zawsze miała wydźwięk negatywny – była deprecjonującym określeniem używanych przez chrześcijan wobec wyznawców religii niechrześcijańskich (podobnie jak określenia niewiernych w innych religiach, w judaizmie – goj, czy w islamie – giaur). W związku z tym część neopogan, woli by nazywać ich wspomnianymi wcześniej rodzimowiercami – oczywiście tylko tych którzy kultywują dawne tradycje.

Natura nie potrzebuje ksiąg

lawrence-green-318013-unsplashNasz rodzimy (słowiański) kult dawnych bogów jest dość specyficzny, bo wierzenia przodków przed X w. n.e. przekazywane były jedynie ustnie. W związku z tym w przeciwieństwie do wspomnianych już wierzeń germańskich, czy celtyckich nasi rodzimowiercy swoje obrzędy zmuszeni są rekonstruować w oparciu o szczątkowe informacje. Takich dostarczają badania etnografów, archeologów i antropologów, czy zapiski kronikarzy. Jednak wskazówki dostarczane przez naukowców dają tylko szczątkową wiedzę na temat obrzędowości i mitologii Słowian. To z kolei sprawia, że dawne wierzenia są różnie interpretowane, co ma przełożenie na dużą liczbę związków rodzimowierczych w Polsce (trzy największe to – Rodzima Wiara, Słowiańska Wiara i Rodzimy Kościół Polski).
Jednak, to co nurtuje religioznawców, niekoniecznie spędza sen z powiek wyznawcom religii przedchrześcijańskiej. Ci drudzy często podkreślają, że Natura nie potrzebuje ksiąg i dogmatów, by jej prawa były respektowane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: