Patostreamerzy – internetowa patologia sowicie nagradzana

man-1187192_1920

Namawianie nieletnich do obnażania się przed kamerą, przemoc domowa i atakowanie przypadkowych osób w centrum miasta – takie zachowania można obejrzeć na żywo w internecie. Co gorsza znajdują się ludzie, którzy prócz śledzenia dokonań tzw. patostreamerów, często zasilają ich portfele potężna dawką pieniędzy.

Można odnieść wrażenie, że niezdrowa ciekawość i chęć obserwacji życia innych leżą w ludzkiej naturze. Wszak już pod koniec lata 90. holenderska telewizja zaserwowała ludzkości Big Brodher’a (polska edycja pojawiła się w 2001 r.), a nieco później MTV przełamywać zaczęło kolejne granice przyzwoitości, prezentując co i rusz nowe programy typu reality show. A w tych często udział biorą młodzi ludzie bez zahamowań – na rodzimym gruncie wymienić można chociażby bohaterów Warsaw Shore – ekipa z Warszawy. Dodać należy, że tego typu audycje cieszą się olbrzymią popularnością.

Kwestią czasu było więc przeniesienie tego trendu do nowego medium, jakim jest internet. A ten ma zasadniczą przewagę nad telewizją. Bo o ile do programów telewizyjnych trafiają specjalnie wyselekcjonowani uczestnicy (często drogą castingu), o tyle w sieci nagrywać i transmitować może każdy.

Wideo na żywo

Internet, a w nim platforma do tworzenia i udostępniania materiałów wideo, często (w przeciwieństwie do telewizji) umożliwia interakcję z odbiorcami w czasie rzeczywistym. Temu celowi służą , m.in. streamy, czyli transmitowanie przekazu na żywo, bez cięć i montażu. Najpopularniejszym kanałem, gdzie owa twórczość się pojawia jest platforma YouTube. Ogromną popularnością cieszą się tam transmisje na żywo z rozgrywek gier wideo. Osoby, które je udostępniają, często obserwowane są przez setki tysięcy osób, a za swoją popularność otrzymują sowite wynagrodzenie. O ile osoba prowadząca stream jest człowiekiem na poziomie, jest to świetna rozgrywka dla fanów wirtualnej rzeczywistości.

Wypaczenie idei wolności mediów

Obraz2Zdarzają się także osoby, które transmitują na żywo sceny ze swojego życia. Problem pojawia się wtedy, gdy owo życie przepełnione jest agresją i chamstwem, a czasem łamaniem prawa. Tak było, m.in. w przypadku youtubera o pseudonimie Gural. Ten bardzo popularny streamer (jego profil śledziło 250 tys. osób) namawiał nieletnie dziewczyny do obnażania się przed kamerą internetową, zapewniając je, że ten widok będzie zarezerwowany tylko dla niego. W rzeczywistości sceny te śledziło kilkadziesiąt tysięcy osób. Gdy jedna z ofiar degenerata odmówiła rozebrania się, ten groził jej i życzył aby została zgwałcona.

Czasem pseudotwórcy transmitują sceny z życia swojej rodziny i znajomych. Oczywiście sceny te przepełnione są wulgaryzmami, alkoholem i nierzadko przemocą. Wszystko to w duchu „igrzysk i chleba”, czyli przy aplauzie i wsparciu finansowym oglądających widowisko interautów.

Bywa też, że wątpliwej klasy bohaterowie ruszają w miasto. Tam, często w upojeniu alkoholowym, zaczepiają, wyzywają lub biją przypadkowo napotkane osoby. Wszystko, rzecz jasna transmitując na żywo.

Dlaczego to robią?

money-2180330_1920Jednym z powodów dla których partostreamerzy działają aktywnie jest chęć zdobycia popularności i dziwnego dowartościowywania się poprzez poniżanie innych. A wiedzieć trzeba, że osoby nadużywające wolności w internecie często obserwowane są przez dziesiątki, a nawet setki tysięcy użytkowników sieci. Ale jest też bardziej prozaiczny powód. Chodzi o pieniądze, i to duże. Osoby oglądające youtuberów mogą wesprzeć swojego idola tzw. donejtami (od ang. donate – podarować), czyli wysyłając specjalnego sms-a, za co twórca otrzymuje pieniądze. Działa to na zasadzie: jeśli otrzymam kwotę X, to wówczas zrobię wykonam zadanie Y. Niestety w przypadku patostreamerów, poprzez zasilanie ich kont, wspiera się także patologiczne zachowania i zachęca tym samym do dalszej aktywności.

I choć kwoty wpłacane na konto streamerów są niewielkie, bo wynoszą ok 5-10 zł od pojedynczej osoby, to biorąc po uwagę liczbę obserwujących, suma uzbieranych datków może szybko przekroczyć kilkakrotność średniej krajowej pensji.

Na szczęście większość poważnych marek odcina się od nieetycznych działań na stronach www i nie chce być z nimi kojarzona. Ale i ten trend wkrótce może ulec zmianie, bo popularność internetowej patologii jest łakomym kąskiem. Całkiem niedawno dwóch patostreamerów walczyło podczas gali Fame MMA (w oktagonie walczą osoby znane, m.in. z internetu). Znaleźli się więc sponsorzy, którzy wyłożyli pieniądze na to wątpliwej klasy widowisko.

Co zrobić z patostreamem?

Walka z dewiacją w sieci jest trudna. Zwykle działalność internetowgo pseudotwórcy kończy się, gdy administracja TouTube traci cierpliwość i blokuje kłopotliwy kanał. Niestety wówczas taki twórca otwiera nowe konto i szybko odbudowuje swoją liczną publikę. Zdarza się również, że w sprawie interweniuje policja, i to coraz częściej. Tak było w przypadku wymienionego wcześniej Gurala, który został aresztowany, gdy służby otrzymały zgłoszenie od jednego z użytkowników serwisu Wykop.pl. Wkrótce prokuratura ma postawić zarzuty streamerowi.

Aby walczyć z patologią w internecie można więc śmiało zgłaszać niewłaściwe zachowania organom ścigania. Najlepszym wyjściem wydaje się jednak zaprzestanie pompowania ego pseudobohaterów poprzez bojkotowanie ich twórczości, a także zaprzestanie nagradzania finansowego ich dewiacyjnych zachowań.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: